Kontakt

Corleone
ul. Baśki Puzon 2
37-500 Jarosław

tel. 16 621 47 06
gsm. 502 029 524

Księga gości

Zapraszamy do dodawania wpisów o naszym lokalu. Jednocześnie informujemy, że wszystkie wpisy wulgarne itp. nie będą publikowane.

Napisał bob | 2017-07-14

Mniam, mniam polecam gorąco.

Napisał jan | 2017-05-16

Cóż mogę o WAS napisać moim zdaniem najlepsza knajpa w Jarosławiu inne nie mają tego co wy czyli miła obsługa wyrozumiała cierpliwa i zawsze chętna by pomóc czy doradzić odnośnie zamówienia i nawet ten incydent który miał miejsce jakiś czas temu nie zaszkodziło wam w tym by dalej działać jak to mówią "Co Cię nie zabije to cię wzmocni" i myślę że wam to tylko pomogło udowodniliście że nic wam nie zaszkodzi trzeba docenić wasz wysiłek i chciałbym za inicjować to aby każdy wpisywał tu swoje pomysły na to jak jeszcze rozkręcić Corleone jak dla mnie w skali od 1 na 10 daje wam mocną 10 i liczę że będziecie z nami do końca świata a nawet jeszcze dłużej pozdrawiam!.

Napisał Martynka | 2017-02-09

Super knajpa polecam

Napisał Sylwia | 2016-07-17

Polecam wszystkim len lokal! Fantastyczna, mila I szybka obsługa. Pizza najlepsza w mieście!! :) Pozdrawiam kucharza I dziękuje za odkrycie nowych smaków. :)

Napisał Patrycja | 2015-03-02

W lokalu byliśmy przejazdem z grupą z pracy. Dziękujemy za przemiłą obsługę i pyszne jedzenie! Gdybyśmy mieli do Was bliżej, na pewno byśmy wpadali bardzo często! Pozdrawiam w imieniu członków redakcji <a href="http://samomoto.pl/">samomoto.pl</a>!

Napisał Biały Wędrowiec | 2013-04-26

Cóż mogę o WAS napisać moim zdaniem najlepsza knajpa w Jarosławiu inne nie mają tego co wy czyli miła obsługa wyrozumiała cierpliwa i zawsze chętna by pomóc czy doradzić odnośnie zamówienia i nawet ten incydent który miał miejsce jakiś czas temu nie zaszkodziło wam w tym by dalej działać jak to mówią "Co Cię nie zabije to cię wzmocni" i myślę że wam to tylko pomogło udowodniliście że nic wam nie zaszkodzi trzeba docenić wasz wysiłek i chciałbym za inicjować to aby każdy wpisywał tu swoje pomysły na to jak jeszcze rozkręcić Corleone jak dla mnie w skali od 1 na 10 daje wam mocną 10 i liczę że będziecie z nami do końca świata a nawet jeszcze dłużej pozdrawiam!.

Napisał Paula Stellmach | 2013-01-29

Ciekawa i fajna strona polecam moją stronę i przekazanie 1 %. http://paulastellmach.wordpress.com/

Napisał Właściciel | 2013-01-23

Na początku chciałbym Panią przeprosić za zaistniałą sytuację Niestety zdarzają się sytuacje gdzie paru pozbawionych mózgów idiotów skutecznie potrafią zepsuć przyjemną i miła atmosferę. Tak również było w tym przypadku... Całe zajście działo się bardzo szybko, oczywiście personel natychmiast zawiadomił firmę ochroniarską i patrol pojawił się po kilku minutach niestety ich interwencja pozostawia wiele do życzenia co zostało zgłoszone kierownikowi oddziału Jarosław. Następnie została zawiadomiona Policja której interwencja zakończyła się zatrzymaniem części "typków". Z informacji które posiadam ten 'szarmancki pan" nie jest mieszkańcem Jarosławia, pozostałe osoby otrzymują zakaz wstępu oraz obsługi w naszym lokalu. W żadnym stopniu mojej osobie jak i personelowi nie zależy na chwilowym zarobku i na tego typu klientach. Na pewno aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości dokładniej będziemy weryfikować klientów oraz systematycznie tępić i zwalczać wszystkie zachowania naganne, tak aby osoby przebywające w naszym lokalu mogły w radosnej atmosferze spędzać czas. Mam nadzieję że Pani wraz z rodziną mimo zaistniałej sytuacji, również w przyszłości skorzysta z naszych usług.
Pozdrawiam

Napisał bob | 2013-01-16

Mniam, mniam polecam gorąco.

Napisał jola | 2013-01-12

dziś wieczorem przyszliśmy z małym dzieckiem na pizzę,po kilkunastu minutach"wpadło" do lokalu kilku panów,których stan trzeźwości nie wróżył miłego tam pobytu..i nie pomyliłam się...jeden szarmancki pan w szarych spodniach dresowych szukał u pozostałych klientów zaczepki,oblał chłopaka siedzącego przy stoliku obok piwem i zaczęło się...kilkunastu "naparzających"sie panów w ferworze i amoku przetoczyło się przez calą długość lokalu,nie było nawet widać,gdzie mają ręcę a gdzie nogi,lała się krew...reszta klientów chowała się ,gdzie mogli,my uciekliśmy do kąta ,zasłaniając oczy dziecku...kiedy całe towarzystwo znalazło się na zewnątrz lokalu ,pośpiesznie zabraliśmy swoje ubrania,które były porozrzucana po podłodze,ponieważ wpadli na stolik,przewróciłi krzesła z naszymi rzeczami..
udaliśmy się do baru z zapytaniem do obsługi,dlaczego obsłużyły takich "typków",przecież nie można obsługiwać ludzi w takim upojeniu alkoholowych,gdzie z góry wiadomo jak to się skończy...nie zauważyłam ,zeby była wywieszona tabliczka z napisem"osób nietrzeźwych nie obsługuje sie "choć jest to wymagane przez odpowiednie organy nadzorujące...
numer do właściciela lokalu jest niedostępny,nazwiska też obsługa nie może podawać klientom,choć powinien być namiar wywieszony..
Drogi Panie Właścicielu Incognito,nasuwa mi się myśl,że jednak osoby pracujące u Pana nie mają w standardzie obsługi,odmawiać sprzedaży alkoholu...no fakt,ci "panowie"dali przez chwilę zarobić,ale stratny Pan jest,bo normalni klienci uciekali w popłochu....to jest sytuacja bardzo naganna i niemiła ,zwłaszcza,że w lokalu w tym czasie przebywało dwoje małych dzieci...mój syn bardzo przeżył tą sytucją,mam nadzieję,że nie odbije się to na jego zdrowiu...
mam również nadzieję,że moderator nie usunie za chwilę tego wpisu,jeśli tak,opiszę sytuację gdzie indziej...

życzę SMACZNEGO